Nie od dziś wiadomo o technikach, jakie stosują markety, duże sklepy samoobsługowe, wielobranżowe, aby klienci zrobili jak największe zakupy, a w ich wózkach czy koszykach znalazły się produkty, po które w ogóle nie przyszli. Specjalnie opracowany układ towarów na półkach, gdzie te promowane, znajdują się dokładnie na poziomie wzroku, najniżej zaś są tańsze wyroby albo takie które mogą zainteresować dzieci. Ponadto rozkład sali, w której najpotrzebniejsze rzeczy, podstawowe dobra, jak pieczywo, wędliny, nabiał są na końcu sklepu. Aby do nich dojść, trzeba minąć zabawki, drogie słodycze, napoje, alkohole itp. i z reguły po drodze wrzuca się do koszyka to i owo. Dlatego też warto zawsze mieć przygotowaną listę i trzymać się dokładnie zaplanowanych zakupów. Poza tym chodząc do tego samego sklepu, znamy już jego rozkład, nie błąkamy się między regałami, dokładając do koszyka kolejne zbędne produkty. Co prawda hipermarkety co jakiś czas zmieniają układ towarów, ale nie codziennie, więc przez pewien okres można uniknąć zbędnych sprawunków. Okres przedświąteczny, przed dniem dziecka czy Walentynkami, to istne szaleństwo w sklepach i tylko najsilniejsi ominą wszystkie marketowe, promocyjne pułapki, wrócą do domu z zaplanowanymi zakupami. Zakupy w dużych sieciach handlowych